Aplikacje na podróż

Pisaliśmy już post o przydatnych aplikacjach i stronach w podróży. Możecie go przeczytać tutaj ale od tego artykułu minęło trochę czasu. Świat poszedł do przodu, powstało trochę nowych rozwiązań, a część dopiero teraz poznaliśmy. Uzupełniamy listę o nowe, całkiem przydatne projekty.

What to eat

Będąc w nowym otoczeniu warto próbować nowych doznań. Wzrokowych, kulturowych, lingwistycznych czy po prostu kulinarnych. O ile mapę atrakcji łatwo jest wypełnić, wszelkiego rodzaju festiwale opisane są z dużym wyprzedzeniem, to z kuchnią jest już inaczej. Każde miejsce ma swój specyficzny smak, swój zestaw unikatowych przypraw albo zestaw przyborów kuchennych wydobywający odmienne od wszystkich aromaty. I oczywiście to wszystko jest w najbliższej restauracji/barze/garkuchni, ale pojawia się nagle karta i trzeba coś wybrać. Bo niestety wszystkiego na raz wybrać nie można. Z pomocą przychodzi tutaj startup https://what.toeat.in/ gdzie podane są najpopularniejsze lokalne dania. Z jednej strony ułatwienie, bo wszystkie egzotyczne nazwy opisane są wraz ze składnikami, z drugiej strony robi się chalangelist. Cóż, sprawdźcie sami.

Przechowalnie bagażu

Wypad na tydzień z plecakiem i namiotem? Przesiadka 12 godzin z bagażem podręcznym? A może po prostu 3 tygodnie autostopu przez nieznane? Doświadczyliśmy wszystkiego z tej listy. Wszystkie te wypady były udane, jednak noszenie całego dobytku na plecach i zwiedzanie miast jest mało komfortowe. Zdarzało nam się porzucić plecaki w przechowalniach na dworcu, czasem w informacji turystycznej czy hotelu. Ale zdarzało się równie często, że przez cały dzień doskwierał nam ciężar plecaków, bo nie było gdzie ich zostawić. W XXI wieku ten problem został już rozwiązany i przechowalnie bagażu możecie znaleźć przez aplikację https://usebounce.com/. Na chwilę obecną ogranicza się ona do kilku miast w USA, ale plany są znacznie większe i zdecydowanie wierzymy w ten projekt.

 Wiza

Temat wizy potrafi skończyć wyjazd zanim w ogóle ruszymy z domu. I to w lepszym wypadku, bo w gorszym może skończyć go na granicy bądź lotnisku. A w najgorszym wypadku grozić może nielegalne przekroczenie granicy, deportacja lub inne nieprzyjemne zdarzenia. Jednym słowem poważny temat. My korzystamy zawsze z informacji dostarczonych przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych:

https://www.gov.pl/web/dyplomacja/informacje-dla-podrozujacych Co prawda ostrzeżenia wydają nam się podane na wyrost, ale za to mamy pewność, że informacje wizowe są pewne i aktualne. Można posiłkować się także https://visalist.io/ - strona zrobiona w sposób przystępny dla użytkownika, sporo podstawowych informacji o każdym kraju. Ponadto wystarczy rzucić okiem na załączoną mapę i już wiadomo czy naszą wycieczkę do Tajlandii możemy w łatwy sposób poszerzyć o Kambodżę. Strona także pomaga ubiegać się o wizę, szuka biletów lotniczych czy noclegów. Nigdy z niej nie korzystaliśmy, ale wydaje się przydatnym narzędziem.

To teraz quiz na temat przekraczania granic – dowód, paszport czy wiza?

Norwegia – nie należy do Unii Europejskiej, należy do Schengen
Bułgaria – należy do Unii Europejskiej, nie należy do Schengen
UK – należy do Unii Europejskiej (w sumie to już nie…), nie należy do Schengen
Chorwacja – należy do Unii Europejskiej, nie należy do Schengen
Gruzja – nie należy do Unii Europejskiej, nie należy do Schengen
Grenlandia (Dania) - nie należy do Unii Europejskiej (?), nie należy do Schengen (?)
Islandia, Watykan, San Marino, Monako?

Odpowiedź: wszędzie poza Grenlandią wystarczy dowód osobisty.

 Nocleg  z komfortem

Czas na trochę komfortu, tym razem szukamy rezydencji na specjalną okazję, a nie budżetowego noclegu. Możemy oczywiście w każdej wyszukiwarce sortować ceną, ale zacząć od najdroższych opcji. Możemy też sugerować się ocenami obiektów. Nie wiem na ile daje to gwarancję satysfakcji, ale lepszą opcją wydaje mi się szukanie poprzez https://www.airbnb.pl/plus albo https://homes-and-villas.marriott.com/en/

Co prawda, nie bardzo to pasuje do profilu studentwpódroży, ale zawsze można popatrzeć na zdjęcia. A te wyglądają naprawdę imponująco.

 NomandList oraz TripCost

Wracając jednak na ziemię warto poznać realne koszty życia. I tutaj serdecznie polecamy dwie strony:

https://nomadlist.com/

https://thetripcost.com/#/

TripCost poda nam podstawowe informacje o bezpieczeństwie, walucie czy znajomości języka wśród mieszkańców. Do tego poda średnie ceny noclegów, taksówek, jedzenia, czy życia nocnego. Uwzględni także wartości podatków i napiwków, a następnie podsumuje. Ciekawe jest porównanie tego do średnich kosztów życia dla mieszkańca. Zobaczcie sami.

Podobną stroną, a nawet bardziej rozbudowaną jest NomandList. Tutaj także otrzymamy podstawowe informacje, ale także poznamy jakość powietrza, prędkość Internetu oraz wiele innych, a także namiary do ludzi którzy mieszkają w danej destynacji bądź ją odwiedzili. I znowu warto wejść w zakładkę Cost of Living i porównać Nomad Cost oraz Cost of living for local.

 TripHobo

To teraz mała pomoc przy planowaniu podróży. TripHobo, pomoże wam na każdym kroku, szuka biletów lotniczych, noclegów a przede wszystkim atrakcji. Wpisujecie daty, wybieracie z całej listy atrakcji co was najbardziej interesuje i plan tworzy się sam! TripHobo wie ile czasu zajmuje przejście od opery do delfinarium oraz kiedy trzeba iść na targowisko i ile czasu na to przeznaczyć. Dużo jeszcze można o nim napisać, ale warto samemu przeklikać:

https://www.triphobo.com/

I w tym momencie planowanie wyjazdów staje się nieco łatwiejsze, a na pewno bardziej przystępne, gdy nie lubi się jechać w nieznane bez żadnych informacji.