Tęsknimy za Tobą, Lizbona…

W styczniu udało nam się wyrwać na chwilkę do Lizbony, mieliśmy zamiar coś w wymarzonym mieście załatwić i załatwiliśmy. Jednakże, to nie dojdzie do skutku, a szkoda. Tak czy inaczej, cudownym było raz jeszcze przespacerować się tymi pięknymi, urokliwymi uliczkami. O stolicy Portugalii już kiedyś napisałam, a dzisiaj wrzucę tylko kilka zdjęć. I tak, przyznaję. Tęskno mi do tego miejsca, tęskno mi do Portugalii. Do jej uroku, do azulejos, do atmosfery, która tam panuje. Brakuje mi portugalskiego słońca, dań i wieczornych spacerów, ale to za najwspanialszymi miejscami jest nam zawsze tęskno.