Weekend w Niemczech – Zamek Hohenzollern

Jeden z najpiękniejszych zamków w Niemczech. Corocznie plasuje się w pierwszej dziesiątce najwspanialszych i najlepiej utrzymanych budynków z bardzo długą i okazałą historią. Zamek Hohenzollernów to miejsce, w którym musisz się pojawić, podróżując po zachodnio – południowych Niemczech.

Twierdza została usytuowana na wysokości ok. 855 m. n.p.m. na szczycie góry Hohenzollern. Wraz z poznaną przez portal couchsurfing Cariną, z którego nadal korzystam i sama zostaję niekiedy hostem, postanowiłyśmy się wspiąć na to wzgórze. O ile wyjście z Hechingen nie stanowiło najmniejszego problemu to rzecz miała się zupełnie inaczej przy właściwym podejściu pod tę górkę. Na obrzeżach miasta królowały pola ze zbożem, sianem, a całość była poruszana przez lekkie podmuchy powietrza. Były to obrazki typowe dla krajobrazu, który zachwyca i pozwala się zrelaksować. Idąc ścieżkami wydeptanymi pomiędzy polami miałyśmy szansę obserwować rolników przy pracy, czuć zapach lata i dojrzewających jabłek. Nad naszymi głowami wznosił się zamek, który był naszym celem. Samo podejście już takie sympatyczne nie było. Znalazłyśmy mniej uczęszczaną drogę, która pełna była dziur, korzeni i błota, a wybór butów w postaci tenisówek nie był najlepszą decyzją tego poranka. Nie mniej, niezrażone niczym maszerowałyśmy i podziwiałyśmy okolicę. Niebywałe było to, że można było poczuć zapach lasu, co do tej pory przydarzyło mi się tylko kilka razy: w Norwegii oraz w Szwecji. Po ok. 30 minutach znalazłyśmy właściwy szlak i ostrzeżenie przed spotkaniem dzikich zwierząt z naciskiem na dzikie świnie (które ponoć są częstymi mieszkańcami w tych terenach), ale niestety do takiej sytuacji nie doszło. Zdecydowałyśmy się na wyjście na drogę asfaltową prowadzącą do zamku i to rozwiązanie polecam Ci najbardziej. Najprzyjemniejsze w marszu, a w dodatku przy samym podejściu na szczyt obok wiedzie mała ścieżka, która… Przed kulminacyjnym punktem urywa się, przez co należy i tak iść drogą samochodową pod sam zamek.

Z samego szczytu widać miasto Hechingen, które jest bazą wypadową dla wielu turystów. Przy odrobinie szczęścia można dostrzec sam Stuttgart, a wokół zamku rozpościerają się przepiękne zielone tereny. Do zamku wchodzi się przez kręty tunel. Za nim po przejściu przez most zwodzony, wychodzi się na dziedziniec, który onieśmiela swoją wspaniałością. Cały teren obsadzony jest kwiatami i bluszczem, który pnie się po ścianach budynków. Dodatkowo, wokół Zamku znajdują się stare drzewa w kolorze szarym, które porastają dziwne, żółte twory. Jeśli chodzi o zwiedzanie komnat to… Uważam, że warto dopłacić tzw. kilka euro by zobaczyć jedne z najlepiej zachowanych pomieszczeń. Na samym początku zostaniemy poinformowani o całej linii Hohenzollernów i ich burzliwej historii. Co ciekawe, na jednej ze ścian znajduje się puste miejsce w jednym z okienek przeznaczonych do wypisania imienia oraz nazwiska kolejnego dziedzica, który jeszcze się nie narodził. Frajdę sprawia fakt, że przed wejściem do komnat należy założyć szare kapcie dziadka. Ogromne, domowe buty spadają ze stóp, ale… Można w nich uprawiać łyżwiarstwo figurowe przemieszczając się z sali do sali, więc prócz ich śmiesznego wyglądu dodatkowo otrzymuje się atrakcję w postaci łyżw „na sucho”. Pani przewodnik poprosiła o uszanowanie tradycji i nie robienie zdjęć podczas oprowadzania po komnatach, więc jak jest w środku możesz sprawdzić np. na oficjalnej stronie internetowej Zamku Hohenzollern albo osobiście i organoleptycznie poprzez własną osobę.

Ciekawostką jest fakt, że jest to jeden z niewielu obiektów, który do czasów współczesnych utrzymywany jest przez właścicieli, czyli dwa rody z linii Hohenzollernów, tj. szwabskiej oraz brandenbursko-pruskiej. Budynek, który obecnie można zwiedzać to trzecia twierdza-zamek w tym samym miejscu. Wzniesiony na rozkaz Fryderyka Wilhelma IV, ówczesnego władcy Prus w latach 1846-1867 góruje nad Hechingen do tej pory. Obecnie panuje Georg Friedrich Ferdinand Prinz von Preussen (z frankońskiej linii rodu), który odziedziczył prawo do tytułu oraz możliwość objęcia tronu. Sam o sobie mówi:

„Ich habe als Chef des Hauses Hohenzollern keine politische Rolle – und strebe dies auch nicht an.
Jako głowa Domu Hohenzollernów nie pełnię żadnej funkcji politycznej – i też nie aspiruję do tego.”

Imponujący Zamek Hohenzollernów to jeden z przykładów na celebrowanie historii w sposób elegancki. Pierwszy budynek został zbudowany ok. XII wieku, a już trzy wieki później zniszczony. Zamku od razu nie odbudowano w XV wieku. Musiało minąć prawie 50 lat, by rozpoczęły się prace nad odbudową budynku i na początku XVI wieku zamek na nowo zaczął górować nad okolicą. W trakcie wojny trzydziestoletniej (1618-1648) zamek został przekształcony w twierdzę. Stał się jednym z punktów przechowywania broni, a także strategicznym miejscem, które pozwalało na przeprowadzanie udanych ataków. Następnie, w XVII wieku zamek kilka razy zmieniał właścicieli by pod koniec XVIII wieku popaść w ruinę i zostać zapomnianym. Dopiero na początku XX wieku król Fryderyk Wilhelm IV wydał decyzję na podstawie, której zamek miał być odbudowany. Więcej, miał stać się ostoją świetności rodu Hohenzollernów i ich dumą. Architekt Freidrich August Stuler wywiązał się z powierzonego zadania znakomicie. Dzisiaj można zwiedzać obiekt, który zapiera dech w piersiach, a jego majestat przyćmiewa wszystkie opuszczone, malutkie zameczki. Mimo tego, że zamek jest majestatyczny i wyzwala w człowieku poczucie władzy to na jego terenie możemy znaleźć różne przybytki. Kapliczkę, w której do tej pory udzielane są śluby, małą budkę, w której kupimy sok, piwo, a nawet kanapkę czy też Hundebistro. Przybytek dla naszych najmniejszych, który zdecydowanie wygrał w moim prywatnym zestawieniu sympatycznej pomysłowości oraz dbania o naszych czworonogów.

Niestety, w rodzinie królewskiej się nie urodziłam i na własność takiego ani żadnego innego zamku nie posiadam, ale to nie szkodzi. Być może sama będę kiedyś pomysłodawczynią na zbudowanie piękniejszego, wspanialej położonego i potężniejszgo zamku?

Informacje praktyczne:

Strona internetowa Zamku Hohenzollern

Koszt biletów:

7 EUR – wejście na teren zamku
12 EUR (ulgowy 10 EUR) – wejście na teren zamku oraz zwiedzanie komnat (uwaga: przewodnik opowiada o dziejach rodziny Hohenzollernów oraz o twierdzy w języku niemieckim)

Transport:

Z dworca kolejowego w Hechingen koszt biletu w jedną stronę to 1.90 EUR, w dwie strony 3.10 EUR. Do Hechingen można dojechać koleją z Tybingi/Stuttgartu.

Warto sprawdzać połączenia przewoźnika autobusowego FLIXBUS w walucie EUR i PLN. Przykładowo, ja zapłaciłam za bilety na trasie Karlsruhe – Tybinga – Karlsruhe kwotę 50 PLN.

Ponadto, praktycznie wszystkie niezbędne informacje podano na oficjalnej stronie Zamku Hohenzollern, między innymi o tym, w jaki sposób dostać się tutaj ze Stuttgartu, w jakich godzinach zwiedza się komnaty, a także, kiedy oprowadzi nas przewodnik.