10 kawałków słońca - Malta

Na Malcie słońce widać na każdym kroku i to nie tylko patrząc ponad horyzont.

Sama Valletta – stolica Malty jest najbardziej słoneczną miejscowością w Europie, a na całej wyspie przypada około 300 słonecznych dni rocznie.

Widać ją w architekturze, bo każdy budynek ma balkonik, patio, tarasik lub chociaż miejsce na dachu, by wystawić stoliczek i rozkoszować się ciepłymi promieniami słońca, pijąc popołudniową kawę. Ale też same fasady budynków odzwierciedlają słonecznego olbrzyma. Żółty piaskowiec, który wykorzystany jest w dosłownie każdym domku pochłania promieniowanie słoneczne, by nie drażnić oczu odbitym światłem. Nawet asfalt też nie jest tutaj czarny, lecz wypłowiały.

Słońce widać też wśród samych mieszkańców, którzy serdecznie witają się z każdym i wymieniają się kilkoma zdaniami i uśmiechami, a jest to akurat cecha typowa dla południowych, nasłonecznionych klimatów.



Słońce widać też w samych turystach, którzy przybywają ze wszystkich zakątków Świata. Spragnieni ciepłych promieni przylatują w różnych odcieniach skóry, by po zakończeniu swego urlopu spotkać się 100 m dalej na hali odlotów, w jednakowym, lekko brązowym ubarwieniu.

Ale też można zauważyć je w najprostszym kamieniu, który jest na wiór wysuszony, a wiatr, ziarenko po ziarenku wydłubuje piasek zostawiając niesamowicie porowate kształty, rzeźbiąc meandry nieistniejących rzek.

I w samych roślinach słońce też widoczne. Przybrały one wysuszoną barwę jasnej żółci, która pod wpływem najlżejszego wiatru sprawia wrażenie, że za chwilę się rozpadnie na pył i powędruje do morza. Soczysta zieleń znajduje się tylko w idealnym kręgu wokół armatek wodnych, które wodę wydają z siebie na Świat o określonych porach nocy. Tylko niezliczone kaktusy wytworzyły grubą, ochronną skórę by przed działaniem słońca się ochronić.

Słońce widać także w owcach, które pięknie by się prezentowały na równych i płaskich terenach z morzem w tle, ale których po prostu nie ma. I na próżno szukać ich w tym suchym klimacie, bo i skubać nie bardzo jest co.

Widać też w samym ukształtowaniu terenu. Wszędzie jest płasko, pylisto, a wiatr nieustannie wiejący od wschodu roznosi całe masy ziemi, tworząc delikatne zejście do morza od wschodu i jednocześnie buduje klify liczące kilkaset metrów na zachodnich partiach wysp.


Ale też zwierzęta wyraźnie pokazują, że słońce jest tu codziennością. Szczególnie koty i jaszczurki, które wylegują się na rozgrzanych kamieniach. Jednoznacznie dają do zrozumienia, że to ich ulubione i stałe miejsca egzystencji.

W samym handlu też dominują słoneczne klimaty. Na każdym rogu dostępne są lody, słoneczne okulary, kapelusze czy kremy do opalania.

Tylko w energetyce tego słońca nie widać. Kolektory słoneczne, fotowoltaika są tu rzadkością, a niemal 100% energii elektrycznej uzyskiwane jest poprzez opalanie importowanej ropy naftowej.

I od tego słońca oczy stają się zmęczone, ale wciąż nienasycone.