O Dzieciach w Wietnamie

Trochę się bawią, trochę nie wiedzą, co mają zrobić, a trochę noszą garnki i czasami coś umyją. Są umorusane, ale tam umorusany jest cały świat, a kurz przelewa się niczym rzeka przez nas.

Czytaj więcej...

Moje ulubione miejsce na świecie: TARGOWISKA

Tak, jak kiedyś wspomniałam. Mogę być gdziekolwiek, ale to targowiska, lokalne zaułki ze wszystkim i z niczym to moje ulubione miejsca.

Czytaj więcej...

Hanoi – miliony motocyklistów i tumult

Harmider, tumult, hałas, istne wariactwo! Ale może wyolbrzymiam, bo to był nasz ostatni dzień w Wietnamie?

Czytaj więcej...

Ninh Binh, kulturalne zagłębie Wietnamu

Ninh Binh to jest to miejsce fantastyczne i polubiłam się z nim za dostęp do natury oraz możliwość odkrywania różnych zakątków. Napotkacie tam wiele świątyń, grobów, przebiegające przez drogę kozy i konie. Czy jest coś piękniejszego niż takie zagubienie się w obcym kraju?

Czytaj więcej...

Za co nie cierpię Ha Long?

Nienawidzę wręcz Ha Long, przybrzeżnych plaży. Tylko, jaki jest tego powód, skoro tydzień temu pochwaliłam zatokę, która sąsiaduje z tym miastem?

Czytaj więcej...

Rajskie plaże Ha Long Bay!

Bogowie zesłali smoki na ziemię po to, aby broniły państwa, a te mityczne stworzenia wypluwały z siebie w gniewie mnóstwo pereł. Gdy tylko perła zetknęła się z powierzchnią wody, przemieniała się w skałę i w ten oto sposób powstał jeden z piękniejszych zakątków na ziemi, którego ukształtowanie było pomocne przy obronie tych terenów.

Czytaj więcej...

Ha Giang – Extreme North Loop!

Podsumowując: w północnym Wietnamie to Ha Giang jest miejscem, które szczególnie będę wszystkim polecać. Drogi są urokliwe, wiją się niczym serpentyny i nigdy nie wiadomo, co będzie za zakrętem: może ktoś inny na motorku, jakiś backpacker albo ciężarówka załadowana kurczakami. Nigdy nie wiadomo!

Czytaj więcej...

SA-PA! I pola ryżowe!

W Sa-Pa (przez lokalnych mieszkańców wymawiane, jako: Saaa-Paaaaaaaa) jest dużo turystów, a powód jest prozaiczny. Wystarczy wyjść poza obręb miasta, a naszym oczom ukażą się jedne z najpiękniejszych widoków, jakie kiedykolwiek widziałam. Pola ryżowe, bo o nich mowa, to specjalnie przygotowane pod uprawę tarasy z pełnym nawadnianiem.

Czytaj więcej...

Stolica Chińskiej Republiki Ludowej – Pekin!

Nie chcę oceniać całej powierzchni wielkich i przepastnych Chin tylko i wyłącznie na podstawie Pekinu, ponieważ byłabym nieuczciwa. Jednakże, chciałabym Wam pokazać jak bardzo mnie to miejsce przeraziło, bo nigdy wcześniej nie widziałam tak szarego powietrza i tak szarych ludzi.

Czytaj więcej...